Spotkanie z Januszem Korwinem-Mikke PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jakub Warmuz   
środa, 09 czerwca 2010 19:41

Janusz Korwin-Mikke w Klubie Polityki

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji za spotkania z Januszem Korwin-Mikke.

W poniedziałek 7 czerwca w naszej szkole gościliśmy kolejnego kandydata ubiegającego się o fotel prezydencki w najbliższych wyborach. Przyjechał do nas pan Janusz Korwin-Mikke, długoletni prezes Unii Polityki Realnej, obecnie związany z ugrupowaniem Wolność i Praworządność.

 

Debata rozpoczęła się jak zawsze od krótkiego powitania gościa i przedstawienia go uczestnikom. Choć może lepiej napisać „prawie jak zwykle”, bo pan Mikke już w pierwszych słowach zaskoczył część widowni, stwierdzając, że nie jest politykiem, bo, jak stwierdził, politycy to demokraci, a on jest normalnym człowiekiem. Potem było już tylko ciekawiej. Najpierw pan Mikke mówił o reformie polskiego systemu sprawiedliwości, którą nikt podobno nie chce się zająć, bo (cytując) „przy reformie hazardowej można wziąć w łapę, a tu się nie da”. Dlatego wg tego kandydata ustawą tą powinna się zająć właśnie przyszła głowa państwa. Prowadząca rozmowę Hanna Cichy spytała, jak pan Korwin-Mikke wyobraża sobie tę ustawę i czy podtrzymuje postulat wprowadzenia prawa, które zakazywałoby sędziom sądzić w swoich miejscach zamieszkania. Kiedy przywódca WiP stwierdził, że ten wniosek jest bardzo rozsądny, ponieważ zapobiegnie to nadużyciom w wydawaniu wyroków, Hanka zwróciła mu uwagę na sytuację sędziów, którzy w takim systemie będą mieli utrudniony dojazd do pracy i nie będą mieli czasu, aby np. dokładnie zapoznać się z aktami pracy. Jej troska o los pracujących została natychmiast skrytykowana, jako że wg pana Mikke ludzie pracy powinni być wyzyskiwani i nikogo nie powinno obchodzić, czy im wygodnie pracować w danych warunkach czy nie, bo rolą pracownika jest wytwarzać jak najwięcej dóbr, aby „człowiek po pracy”, jak sam to ujął mógł te dobra konsumować. Na pytanie, jak człowiek wyzyskiwany, a więc pracujący długo- tzn. zmęczony może wytwarzać więcej i lepiej i jak pracownik źle opłacany, tzn. o małej sile nabywczej może konsumować więcej pan Mikke nie udzielił odpowiedzi przechodząc szybko do tematu złodziejstwa w polityce. Otóż wszyscy sprawujący władzę są według pana Korwina-Mikke złodziejami, a nawet, cytując, bandytami, bo „bandytyzmem jest w biały dzień okradać cały naród”. Spytany, na czym to okradanie miałoby polegać odpowiedział, że na ściąganiu z ludzi niepotrzebnych podatków, niepotrzebnych, tzn. wszystkich, które nieprzeznaczone są na działanie aparatu państwa, a na np. pomoc socjalną, publiczną oświatę i służbę zdrowia. Według kandydata na prezydenta publiczna oświata nie powinna istnieć, bo psuje poziom, gdyż nie występuje w niej konkurencja tak jak w przypadku szkolnictwa prywatnego. Na pytanie, co z dziećmi, których rodziców nie stać na zapewnienie im nauki w placówce prywatnej pan Mikke odparł, że rodzice ci i tak płacą na szkołę w podatku, więc płaciliby po prostu z własnej kieszeni. Nie zagłębiał się przy tym w takie kwestie jak ta, czy np. ojciec alkoholik (załóżmy, że pracuje) przeznaczyłby swój podatek akurat na naukę dziecka. Ale według pana Korwina obowiązek szkolny powinien zostać zlikwidowany, bo, tu znów cytat „jak ktoś nie chce być mądry, to nie można go zmuszać”, tym samym być może rozważanie tych kwestii jest wg niego najzwyczajniej niepotrzebne.

 

Sądząc po reakcjach sali (zbiorowe wybuchy śmiechu przy co bardziej odważnych sądach) można stwierdzić, że widownia nie potraktowała tego polityka, czy „normalnego człowieka” zbyt poważnie, a przynajmniej większość uczniów nie zgodziła się z jego tezami. Jednak trzeba przyznać, że pan Mikke posiada umiejętność przedstawienia nawet najbardziej absurdalnej tezy w ten sposób, że jego rozumowanie wydaje się być bardzo logiczne. Na przykład cytując obficie Stary i Nowy Testament, umiał udowodnić obecnym w sali katolikom, że powinni być zwolennikami kary śmierci, a przywołując swoje doświadczenia z wcześniejszych dyskusji próbował udowodnić, że znaczna większość ateistów (czy to jakaś konkretna grupa o sprecyzowanych poglądach?) jest zdecydowanie przeciw aborcji. Tutaj argumenty o niepowtarzalności życia były, trzeba przyznać, bardzo trafne, natomiast w przypadku kary śmierci pan Mikke nie umiał się już wypowiedzieć, dlaczego ateiści także powinni być za jej przywróceniem.

 

Ogólnie odnosiłam wrażenie, że ten wyjątkowo płynnie posługujący się demagogią polityk przeczytał co najmniej kilkakrotnie wybitne dzieło A. Schopenhauera- „Erystyka”. Jeżeli się mylę, pozostaje mi pogratulować panu Korwinowi wrodzonego talentu do prowadzenia sporów, jako że w jego wywodach znaleźć można było większość sztuczek opisanych w powyższym dziele, jak choćby przechodzenie od ogółu do szczegółu lub szczegółu kompletne pomijanie czy wykazywanie racji swych tez na podstawie przypadków skrajnych. Pan Miikke jest też mistrzem w zmienianiu tematów, co udowodnił kilkakrotnie, kiedy teren, po którym stąpał w dyskusji wydał mu się już zbyt grząski.

 

Ta debata była niewątpliwie jedną z najbardziej burzliwych, jakie odbyły się w tej szkole w ciągu ostatnich pięciu lat, była też (ze względu na brawa i salwy śmiechu) jedną z głośniejszych. Wreszcie społeczność szkoły dostała to, na co od dawna czekała- polityka, z którym można ciekawie prowadzić spór, czyli takiego, z tezami którego większość się nie zgadza. Myślę, że to spotkanie przyniesie społeczności szkoły korzyści. Po pierwsze, jak już wcześniej wspomniałam, od pana Korwina-Mikke nawet najlepsi mogą uczyć się, jak sprawnie przekonywać rozmówcę do swoich racji, po drugie, można było zobaczyć, jak nie należy się wypowiadać o przeciwnikach (niekoniecznie politycznych) - mam na myśli określenia typu złodzieje, bandyci, idioci, ludzie nadający się do reedukacji, po trzecie, uczniowie mogli się nauczyć zachowywać spokój w sytuacji, kiedy ktoś głosi poglądy, z którymi kompletnie się nie zgadzają (nie piszę o wszystkich, ale było to widać np. podczas rozmów na temat właściwego z chrześcijańskiego punktu widzenia stosunku do kary śmierci) i wreszcie jak prowadzić spór tak, aby nie ucierpiała na tym kultura dyskusji.

 

Katarzyna Kwiecień 2inf1

Komentarze (3)
  • noexpression  - J. K. M.
    doskonały artykuł, gratuluję. Ujęła mnie zwłaszcza wielowymiarowość spojrzenia i
    postrzegania tej debaty ; )
    Błyskotliwy i cyniczny w idealnej proporcji.
  • bansidhe
    kilka kwesti które w artykule pominięto - spotkanie prowadził też Maciek,i gdyby
    nie awaria miktofonu (tak, że prowadzący musieli się nim dzielić) to spotkanie
    pewnie wygladałoby inaczej :)

    krótkie transmisje ze spotkania zostały wyemitowne w telewizji publicznej - nie
    wiem kto był odpoiwedzialny za obecność telewizji w szkole ale na przyszłośc
    moznaby im napomknąć, ze debata odbywala się w Staszicu a nie "jednym z
    sosnowieckich liceów"

    ze wszystkich spotkań które ze szkoły pamiętam chyba na żadnym gość nie
    preznetowal swoich poglądów w sposób tak ostry i bezkompormisowy i to zrobiło na
    mnie niezbyt korzystne wrażenie i siłą rzeczy podniosło temperaturę pytań i od
    prowadzących i od publiczności.
  • Skura
    Tak cyniczny na pewno, ale nie sądzę aby przesada była odpowiednią proporcją. W
    każdym bądź razie myślę że zepsucie się mikrofonu było od początku ustawione
    przez co ta debata miała potoczyć się tak a nie inaczej:D Ale dzięki że w ogóle
    ktokolwiek wie że też ją prowadziłem ;] A tak na serio. Zasadniczo nie wiem od
    czego powinienem zacząć, poza tym nie ma zbyt dużego sensu się nad tym
    rozwodzić. Pan JKM jest wyjątkowo inteligentny i bystry, poza tym bycie
    normalnym człowiekiem niestety w otaczającym nas świecie, w którym tak naprawdę
    człowiekowi nie pokazuje się innej możliwości na życie niż poprzez socjalizm,
    jest często błędnie odbierane za nienormalne. Myślę że jednak stanie się tak jak
    Pan JKM mówił na końcu "Obyście potrafili myśleć samodzielnie". Widać to
    z resztą po wynikach wyborów w naszej szkole. Myślę że z każdymi wyborami
    prezydenckimi wyniki te będą coraz lepsze, ponieważ po wielu latach kolesiostwa,
    niszczenia wizerunku i rzeczywistego wyglądu i stanu Polski, wyborcy zobaczą, że
    najlepszym sposobem na poprawę jest wybranie normalnych ludzi chcących dla
    Polski dobrze, takich, którym zależy na kwalifikacjach a nie znajomościach,
    których celem będzie REALNA POLITYKA pamiętająca o WOLNOŚCI i PRAWORZĄDNOŚCI.
    Na sam koniec: zmieniajmy na lepsze nasz kraj. ZMIENIAJMY, a nie mówmy że
    będziemy to robić w przyszłości a teraz zajmujmy się walką z PIS-em.
    Niezależnie od tego czym karmią nas media wybierzmy zgodnie z własnym sumieniem
    i poglądami to, co dla naszego kraju, POLSKI najlepsze.
    I oby tak faktycznie się stało.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
 
Previous Next
Doradztwo zawodowe

W naszej szkole funkcjonuje od września doradztwo zawodowe. Ma ono pomóc uczniom w określeniu własnych wyborów dalszej kariery poprzez umiejętne rozpoznawanie własnych skłonności, predyspozycji i zainteresowań. Chętnie przyjmę propozycje lekcji omawiających wybierane kierunki szkół, studiów oraz zawodów. Serdeczenie zapraszam do sali 132 na indywidualne rozmowy.Hanna Micińska

Pomoc psychologa
Rodziców zapraszamy na konsultacje do „szkolnej poradni psychologicznej” – jeśli macie problemy z dziećmi, nie umiecie się porozumieć w rodzinie, pomocą służy szkolny psycholog, mgr Gabriela Rosół (psycholog z doświadczeniem w pracy z rodzinami). Można zgłaszać się w godzinach pracy psychologa lub w innym terminie, uzgodnionym indywidualnie.
Kampania przeciw narkomanii
Jeśli wiesz cokolwiek na temat rozprowadzania narkotyków w naszej szkole, lub innych spraw związanych z narkotykami pisz anonimowo na adres: narkotyki@staszic.edu.pl

Szkoła w obiektywie

Logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Nie pamiętasz nazwy?
Nie masz konta? Załóż swoje konto!

Przyjaciele Szkoły

© ZSO nr 15, Sosnowiec 2008-2012